poniedziałek, 27 stycznia 2014

Rady i porady. Słuchać, czy nie?

Często Klienci przychodzą do mnie po poradę... mówią o sowich problemach, a potem pytają: no co radzisz Terapeuto? Co mam zrobić? Daj mi złoty środek na moje bolączki. 
Czasem uświadomienie, że nikt nie wie lepiej niż Ty, co dla Ciebie dobre chwilę trwa. Czasem wynika to z tego, że przez całe życie ktoś robił coś za Ciebie, a czasem wynika z tego, że boisz się wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje. Lepiej wtedy ją przerzucić na kogoś innego, bo zawsze będzie można powiedzieć później, że to ten ktoś mi tak doradził, więc to i on jest winny. Można się będzie "schować" za kimś.

Ja mam na to inny pogląd:
Warto podejmować decyzje samodzielnie, ponieważ niezależnie od tego, kto i jak będzie Ci radził... i tak Ty poniesiesz ich wszystkie konsekwencje. Wtedy "inni", powiedzą że im przykro. Ale i tak Ty zostaniesz z tym, co nie Twoje, choć za swoje wziąłeś...

Warto też pamiętać, że każda rada, której udziela Ci rodzina/przyjaciel/znajomy, jest zawsze udzielana z poziomu jej doświadczeń, przeżyć, systemu wartości oraz co najważniejsze: OGRANICZEŃ. Np. gdy ktoś będzie doradzał mając za sobą system wartości oparty o ortodoksyjny katolicyzm, na pewno za wszelką cenę będzie zmierzał, aby zostać w związku, nie biorąc pod uwagę rozwodu. Osoba wychowana w duchu pracy na etacie, nie doradzi Ci robienia czegoś na własna rękę, bo to niebezpieczne, i tak dalej. Przykładów można mnożyć. 
Kłopot polega na tym, że pewnie, gdy to czytasz myślisz sobie: "no jasne, przecież to takie oczywiste". Tylko nie kwestia wiedzy tutaj jest najważniejsza, ale tego, czy w sytuacjach kryzysowych pamiętasz o tym? czy jednak sięgasz po porady i na bazie tego jakie one są, podejmujesz decyzję? 

Zatem warto szukać w sobie, bo tylko tam znajdziesz to, co na prawdę Twoje. Nawet jeśli droga do tego jest bardzo bardzo trudna, to na końcu i tak jest wspaniała nagroda. Twoje prawdziwe ja, które przy bliższym poznaniu najczęściej nie ma wątpliwości... tylko trzeba mu zaufać...

Koniec...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz